Podsumowanie Digital Dragons 2019

Digital Dragons trwa w najlepsze, a my już w tym momencie możemy podzielić się z Wami przemyśleniami na temat tegorocznej imprezy. Już dzisiaj dzielimy się z Wami tym, co zastaliśmy na miejscu.

Masa krążących korytarzem ludzi związanych z branżą nie była dla nas zaskoczeniem, wiedzieliśmy że tam będą – i super, bo mogliśmy nawiązać kilka interesujących kontaktów i zrobić grunt pod ewentualne interesy. Nasze stoisko miało ogromne wzięcie, nasza ekipa brała udział w wykładach, a nasz CEO był członkiem jury na najlepszą grę.

A teraz slow kilka o gadżetach – jeśli Was tam nie było to żałujcie, bo rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. Na DD z dziką satysfakcją prezentowaliśmy nasze koło fortuny (brawo dla Izy za pomysł!), które było doskonałym pretekstem nie tylko do obłowienia się w gadżety, ale także po prostu do pogadania o rekrutacjach. Ulotki rekrutacyjne rozeszły się w połowie pierwszego dnia i w sumie nie ma się co dziwić. 🙂 Teraz z doświadczenia wiemy, że koło fortuny ośmiela nawet tych najbardziej nieśmiałych i udowadnia ze z naturą gracza nie wygrasz.

Co więcej, za pomocą gumowych kaczuszek wyraziliśmy zrozumienie dla problemów dnia codziennego programistów. Jeśli jeszcze nie do końca wiecie, co wspólnego ma gumowa kaczuszka i developer, koniecznie sprawdźcie wpis w Wikipedii na temat „metody gumowej kaczuszki”. Dla leniwych link tutaj. W ofercie mieliśmy także skarpety z logo, plecaki – ale nie jakieś takie chińskie badziewie, tylko wszystko wysokiej jakości i Made in Poland.

Dla spragnionych cukru mieliśmy żelkowe Misie, temat dość nieoczywisty, ale jakby ktoś nie wiedział to nasz Animatch opiera się na słitaśnych żelkowych klimatach.

Podsumowując – tegoroczne Digital Dragons uważamy za udane i spędzone na maksa produktywnie. Czekamy zatem co przyniesie kolejna edycja!

user